Spaghetti. Niby włoskie, ale właściwie to ze śmietnika

SPAGHETTI. TAKIE TROCHĘ WŁOSKIE ALE WŁAŚCIWIE TO ZE ŚMIETNIKA.
Czy są tu jacyś ludzie, którym ABSOLUTNIE ZAWSZE chce się gotować ?
No śmiało... Zróbcie mi dzień! Urządźcie festiwal hipokryzji w sekcji komentarzy i zacznijcie się przerzucać wyznaniami, jacy to z was zapaleni kucharze i choćby skały srały, nawet powieka wam nie drgnie, żeby stanąć przy garach kiedy macie wszystkiego dosyć.
Chętnie też przeczytam jak zaczynacie gotować po całonocnej imprezie, albo w piątek - zaraz po zakończeniu szychty, kiedy tydzień dał wam ostro w kość.
Otóż w każdym z nas mieszka leń. Szatan który szepcze na ucho, żebyście sobie odpuścili to albo owo. Ten mały drań pragnie żebyście skończyli na kanapie, w pozycji półleżącej, z ufajdaną od sosów mordą i butelką napoju gazowanego w ręku.
I mimo tego, że wiecie jak żałośnie będziecie wtedy wyglądać, a czas spędzony w ten sposób będzie nad wyraz zmarnowany... I tak dajecie przyzwolenie temu wewnętrznemu leniowi na zorganizowanie wam wieczoru. I bardzo dobrze. Dzisiaj przepis na spaghetti na szybko. Właśnie na okazje kiedy chcecie mieć na wszystko wywalone, a z jakiegoś powodu nie macie chęci zamawiania żarcia dowóz. Będziecie mogli w nim umieścić wszystko - łącznie z wazonem na rododendrony, rowerem, smyczą dla chomika i starym telewizorem. A tak serio to nie - wyczyścicie jedynie zawartość waszych lodówek. Czas operacyjny to pół godziny.
Więc co tam ciekawego znaleźliście? Hmmmm... Sprawdzam u siebie i zaczynamy. A więc ja mam :
Spaghetti. Niby włoskie, ale właściwie to ze śmietnika
SPAGHETTI. TAKIE TROCHĘ WŁOSKIE ALE WŁAŚCIWIE TO ZE ŚMIETNIKA.
Czy są tu jacyś ludzie, którym ABSOLUTNIE ZAWSZE chce się gotować ?
No śmiało... Zróbcie mi dzień! Urządźcie festiwal hipokryzji w sekcji komentarzy i zacznijcie się przerzucać wyznaniami, jacy to z was zapaleni kucharze i choćby skały srały, nawet powieka wam nie drgnie, żeby stanąć przy garach kiedy macie wszystkiego dosyć.
Chętnie też przeczytam jak zaczynacie gotować po całonocnej imprezie, albo w piątek - zaraz po zakończeniu szychty, kiedy tydzień dał wam ostro w kość.
Otóż w każdym z nas mieszka leń. Szatan który szepcze na ucho, żebyście sobie odpuścili to albo owo. Ten mały drań pragnie żebyście skończyli na kanapie, w pozycji półleżącej, z ufajdaną od sosów mordą i butelką napoju gazowanego w ręku.
I mimo tego, że wiecie jak żałośnie będziecie wtedy wyglądać, a czas spędzony w ten sposób będzie nad wyraz zmarnowany... I tak dajecie przyzwolenie temu wewnętrznemu leniowi na zorganizowanie wam wieczoru. I bardzo dobrze. Dzisiaj przepis na spaghetti na szybko. Właśnie na okazje kiedy chcecie mieć na wszystko wywalone, a z jakiegoś powodu nie macie chęci zamawiania żarcia dowóz. Będziecie mogli w nim umieścić wszystko - łącznie z wazonem na rododendrony, rowerem, smyczą dla chomika i starym telewizorem. A tak serio to nie - wyczyścicie jedynie zawartość waszych lodówek. Czas operacyjny to pół godziny.
Więc co tam ciekawego znaleźliście? Hmmmm... Sprawdzam u siebie i zaczynamy. A więc ja mam :
Przygotowanie
- 1
Czosnek i cebula na patelni są jak przedskoczkowie. Zanim wleci tu Adam Małysz pod postacią mielonego mięsa, wrzucamy pociętą w drobną kostkę cebulę i czosnek, które chwilę podsmażamy, żeby cebulka się zeszkliła a czosnek puścił aromat i zrobił się złocisty.
- 2
Tera mięcho. Niech zetnie się na porządnie i zarumieni. Mięso pewnie odda trochę wody, dzięki czemu czosnek i cebula nie zjarają się na wiór.
- 3
Czas na paprykę, cukinię i pomidorki koktajlowe. Wrzucamy je do całości, dodajemy przyprawy i dusimy około 5 minut. Jakby się okazało, że mięso nie oddało dużo wody, to po ucałowaniu rąk pani z mięsnego za sprzedanie wam dobrej jakości habaniny, należy tej wody trochę dolać, żeby paciara miała w czym się dusić. Jak się wszystko poddusi to dodajcie szklankę passaty i znowu duście z 5min
- 4
Teraz w zależności od preferencji - albo podajecie od razu, albo gotujecie jeszcze chwilę bez przykrycia na średnim ogniu w celu redukcji wody, żeby sos był gęstszy. Jak lubicie słodszy sos, to możecie dodać cukru, miodu - albo np. trochę ketchupu.
WŁALA. Gotowe. Do tego dodajcie ugotowany makaron i żrojcie. Chwała Wielkiej Świni 🐷🤘
Słowa kluczowe
Podobne przepisy
Więcej polecanych przepisów



Komentarze