Placuszki z piersi ptoka nielota

Jak tam moi drodzy jesieniarze? Grabie do liści powyciągane z garaży? Dizajnerskie kalosze zamówione już na aliexpress?
Przyszedł wrzesień, a razem z nim deszcze, plucha i jesienna grypa, która wpędziła część z was do łóżek.
Ta pora roku cechuje się tym, że wszyscy narzekają. Festiwal jęczęnia uważam za otwarty. Na pierwszy ogień, będziecie mogli ponarzekać, że znowu na wieprzowej zamiast świni pojawił się ptok nielot. Gotowi? Nie? To zaczynamy :
Placuszki z piersi ptoka nielota
Jak tam moi drodzy jesieniarze? Grabie do liści powyciągane z garaży? Dizajnerskie kalosze zamówione już na aliexpress?
Przyszedł wrzesień, a razem z nim deszcze, plucha i jesienna grypa, która wpędziła część z was do łóżek.
Ta pora roku cechuje się tym, że wszyscy narzekają. Festiwal jęczęnia uważam za otwarty. Na pierwszy ogień, będziecie mogli ponarzekać, że znowu na wieprzowej zamiast świni pojawił się ptok nielot. Gotowi? Nie? To zaczynamy :
Przygotowanie
- 1
Kurocyca kroicie na drobne kawałeczki. Siekacie. Te drobinki mają być tak małe, że jak któryś z kawałków spadnie wam na ziemię, to karaluchy będą mogły nim cisnąć mecz w nogę na małe bramki.
- 2
Papryka i cebulka też mają być posiekane w ten sam sposób. I tutaj mała gwiazdka - placuszki będziemy smażyć na głębokim oleju, więc jeśli cenicie estetykę, to zetrzyjcie cebulkę na tarce, bo oczywistą sprawą jest to, że ona się wam przyjara na tej patelni i będą wystawać takie ciemne farfocle z placków (ja je lubię np.).
- 3
Wszystko ze sobą łączycie, wyrabiacie jednolitą masę i rzucacie na rozgrzany olej w formie cienkich placuszków.
WŁALA. Można podawać jako danie obiadowe, albo w formie przekąski na imprezę.
Jako, że ja nie jestem towarzyski, podałem to jako przystawkę ale zeżarłem sam. Chwała Wielkiej Świni 🐷🤘
Słowa kluczowe
Podobne przepisy
Więcej polecanych przepisów



Komentarze (2)