Marzenie admirała

Pare lat temu wracajac z Łotwy zatrzymalismy się gdzies na Litwie, by coś przekąsić. W menu widniał "śledź po admiralsku". Były to ładnie poukładane plasterki gotowanych ziemniaków i buraków oraz cebuli. A
spomiędzy nich wypływał że śmietany dorodny małosolny śledź.
Wykonywalem tę kompozycję kilka razy. Raczej wywoływała przychylne reakcje.
Postanowiłem ja nieco ubogacić, a zamiast śledzia wykorzystałem solonego łososia i dorsza.
Zmieniłem również nazwę. Wyobraziłem sobie, że admirał śledzie, bo tylko one były dostępne, a marzył o lososiach i sztokfiszu. Różowy kolor sałatki sprzyja marzeniom.
Marzenie admirała
Pare lat temu wracajac z Łotwy zatrzymalismy się gdzies na Litwie, by coś przekąsić. W menu widniał "śledź po admiralsku". Były to ładnie poukładane plasterki gotowanych ziemniaków i buraków oraz cebuli. A
spomiędzy nich wypływał że śmietany dorodny małosolny śledź.
Wykonywalem tę kompozycję kilka razy. Raczej wywoływała przychylne reakcje.
Postanowiłem ja nieco ubogacić, a zamiast śledzia wykorzystałem solonego łososia i dorsza.
Zmieniłem również nazwę. Wyobraziłem sobie, że admirał śledzie, bo tylko one były dostępne, a marzył o lososiach i sztokfiszu. Różowy kolor sałatki sprzyja marzeniom.
Przygotowanie
- 1
Gotowane warzywa kroimy w dość dużą kostkę.
- 2
Podobnie sery i solone ryby.
- 3
Mieszamy delikatnie. I dodajemy majonez i jogurt (kto się nie odchudza, może użyć śmietany)
- 4
Kiedy sałatka przybierze jednolity różowy kolor przekładamy ja na półmisek. Dekorujemy zielonymi listkami warzyw.
Podobne przepisy
Więcej polecanych przepisów















Komentarze