Kapuśniak z kimchi na deszczową niedzielę

Zimno, mokro i plucha. Pada od wczoraj. Najlepiej pod mokrym lasem się robi, kiedy napalę w piecu kuchennym i nastawię zupę, która sobie wolno pyka cały dzień. Kapuśniak jest najlepszy na takā pluchę, a ten z dodatkiem ostrej kimchi, rozgrzewa i otula. Zajadam pierwszą miskę, drugą, trzecią...później czekam, aż się ułoży i wracam po kolejną i tak do wieczora.
Kapuśniak z kimchi na deszczową niedzielę
Zimno, mokro i plucha. Pada od wczoraj. Najlepiej pod mokrym lasem się robi, kiedy napalę w piecu kuchennym i nastawię zupę, która sobie wolno pyka cały dzień. Kapuśniak jest najlepszy na takā pluchę, a ten z dodatkiem ostrej kimchi, rozgrzewa i otula. Zajadam pierwszą miskę, drugą, trzecią...później czekam, aż się ułoży i wracam po kolejną i tak do wieczora.
Przygotowanie
- 1
W dużym żeliwnym rondlu usmażyć wędzony boczek z cebulą i czosnkiem, dodać posiekaną kapustę kiszoną. Dolej łyżkę oleju, przesmaż przez kilka minut i zalej bulionem. Dusić pod przykrywką przez ok 40 min.
- 2
Kiedy kapusta jest już miękka dodajemy kimchi i gotujemy przez kolejne 15 min, po tym czasie- przecier pomidorowy i doprawiamy pieprzem i solą do smaku. Jest ostro, najlepiej na deszczową porę.
Słowa kluczowe
Podobne przepisy
Więcej polecanych przepisów



Komentarze (5)