Cukier kandyzowany na patyku

Bardzo lubię herbaty, a że nie piję jej na gorąco, to cukier ma odpowiednio dużo czasu na rozpuszczenie się w herbacie i nadanie jej własnego aromatu. Ten pomysł strasznie mi się podoba, ale jest trochę za drogi. Mogę zrozumieć, przygotowanie nie zajmuje 2 minut, ale moja odpowiedź brzmi, można go zrobić też samemu. Wydaje mi się, że każdy herbaciarz bardzo by się ucieszył z takiego prezentu, zwłaszcza, że moim zdaniem jest to rzecz, którą możemy zrobić samodzielnie. Ja wykorzystałem cukier trzcinowy i zwykły kryształ, dlatego wyszedł mi w kolorze brązowym i białym, biały można zabarwić przykładowo syropem. Weki wykorzystałem tylko za pierwszym razem, później stosowałem szersze naczynie, miarkę, które okleiłem pionowo i poziomo kawałkami taśmy klejących dzieląc w ten sposób naczynie na małe kostki, do każdej kostki włożyłem jeden patyczek, który przymocowałem spinaczem. Tym sposobem jednocześnie mogłem przygotować 10 patyczków. Do naczynia zmieściło się więcej płynu, więc patyczki wyszły dłuższe.
Cukier kandyzowany na patyku
Bardzo lubię herbaty, a że nie piję jej na gorąco, to cukier ma odpowiednio dużo czasu na rozpuszczenie się w herbacie i nadanie jej własnego aromatu. Ten pomysł strasznie mi się podoba, ale jest trochę za drogi. Mogę zrozumieć, przygotowanie nie zajmuje 2 minut, ale moja odpowiedź brzmi, można go zrobić też samemu. Wydaje mi się, że każdy herbaciarz bardzo by się ucieszył z takiego prezentu, zwłaszcza, że moim zdaniem jest to rzecz, którą możemy zrobić samodzielnie. Ja wykorzystałem cukier trzcinowy i zwykły kryształ, dlatego wyszedł mi w kolorze brązowym i białym, biały można zabarwić przykładowo syropem. Weki wykorzystałem tylko za pierwszym razem, później stosowałem szersze naczynie, miarkę, które okleiłem pionowo i poziomo kawałkami taśmy klejących dzieląc w ten sposób naczynie na małe kostki, do każdej kostki włożyłem jeden patyczek, który przymocowałem spinaczem. Tym sposobem jednocześnie mogłem przygotować 10 patyczków. Do naczynia zmieściło się więcej płynu, więc patyczki wyszły dłuższe.
Przygotowanie
- 1
Patyczki namaczamy w wodzie przez co najmniej 30 minut. Obtaczamy w cukrze i odstawiamy do wyschnięcia (kryształy cukru będą się trzymać) Po wyschnięciu przygotowujemy roztwór.
- 2
Do rondelka wlewamy wodę, dodajemy cukier. Mieszamy do rozpuszczenia, następnie dodajemy kolejną filiżankę. Również rozpuszczamy, kontynuujemy czynność z resztą. Stale mieszając gotujemy syrop tak długo, aż rozpuści się w nim cały cukier, wtedy zdejmujemy naczynie z ognia.
- 3
Odstawiamy syrop na chwilę do wystygnięcia, później możemy przelewać go do słoików na weki.
- 4
Po wystygnięciu wkładamy patyczki tak, aby sięgały ok. 2 cm od spodu, przytwierdzamy je spinaczem. Po paru godzinach kryształy zaczną formować się na patyczkach, warto zajrzeć do nich za 3-4 godziny. Jeśli stwierdzimy, że nie doszło do jakiejkolwiek zmiany, ponownie podgrzewamy syrop i rozpuszczamy w nim jeszcze 1 filiżankę cukru. Ponownie chłodzimy, cukrowe patyczki znowu wkładamy do słoika.
- 5
Warto całkiem wystudzić syrop, inaczej cukier na patyku się rozpuści i będziemy mogli zacząć namaczanie i suszenie od nowa. Słoiki zostawiłem na blacie do leżakowania, stały tam aż do osiągnięcia pożądanej przez mnie wielkości. Dobrze widać, jak z dnia na dzień patyczki pęcznieją, potrzebują około 2 tygodni. Zadbajmy, aby nie przyklejały się do spodu lub ścianek słoika.
- 6
Jeśli uznamy, że są dobre, wyciągamy, zawieszamy głową do dołu i odstawiamy do odsączenia i wyschnięcia na 1-2 godziny (zawiesiłem je na ruszcie).
- 7
Po skończeniu tej czynności nie wylałem syropu, tylko powtórzyłem całość. Ja zrobiłem tak, że gotowy płyn ugotowałem, dodałem 1 filiżankę cukru, następnie wystudziłem całość, później tak czy siak wylądowały w nim patyczki i nadlewka rozpoczynała się od nowa.
Słowa kluczowe
Podobne przepisy
Więcej polecanych przepisów









Komentarze